Czterotygodniowa praktyka w firmie dekarskiej

„To było coś więcej niż staż” – rozmowa ze Stefanem Porumb i Igorem Argint, nauczycielami ze Szkoły Zawodowej nr 2 w Cahul w Republice Mołdawii, uczestnikami 4-tygodniowego stażu w firmie dekarskiej Andrzej Trafas, który odbył się w ramach zagranicznego projektu "Rzemieślnicy bez granic".

Redakcja: Czy to Wasz pierwszy pobyt w Polsce. Jakie były pierwsze wrażenia po przyjeździe?
Stefan Porumb: Tak, jestem w Polsce po raz pierwszy i już od pierwszych chwil czułem się tu świetnie. Zostaliśmy przyjęci z ogromną życzliwością. Od razu spodobał mi się Poznań i inne miejscowości, które mieliśmy okazje zobaczyć. Czystość, spokój i wzajemny szacunek – to rzuciło mi się w oczy. Polska gościnność jest na najwyższym poziomie!
Igor Argint: Zgadzam się – również jestem w Polsce po raz pierwszy i mam bardzo pozytywne wrażenia. Ludzie są życzliwi, okolica piękna, a atmosfera naprawdę przyjazna. Polska mnie ujęła swoją kulturą, historią, spokojem i porządkiem.
Red.: Co skłoniło Was do udziału w stażu?
IA: Chciałem poznać codzienne życie Polaków, zobaczyć jak wygląda edukacja zawodowa, jak pracują zespoły i funkcjonują firmy. Polska to naprawdę inspirujący kraj.
SP: U mnie podobnie – chciałem poznać nowe technologie w budownictwie, metody pracy i organizację produkcji. I nie zawiodłem się.
Red. A jak wyglądały Wasze pierwsze dni?
SP: Po zakwaterowaniu zapoznaliśmy się z harmonogramem stażu, warunkami pracy, zasadami bezpieczeństwa i poznaliśmy zespół w którym mieliśmy pracować. A potem – już tylko działanie!
IA: Od razu wciągnęliśmy się w rytm pracy – najpierw była krótka adaptacja, a potem intensywna nauka i praca. I dużo zwiedzania w weekendy!
Red.: Czym zajmowaliście się podczas stażu?
SP: Pracowaliśmy nad projektami budowlanymi – uczyliśmy się czytać rysunki techniczne, dobierać materiały i narzędzia. Budowaliśmy dachy, montowaliśmy krokwie, izolacje oraz panele słoneczne. To było bardzo praktyczne i konkretne doświadczenie.
IA: Tak – ja również pracowałem przy pokryciu dachu budynku mieszkalnego i montażu paneli słonecznych. Poznaliśmy nowoczesne, również ekologiczne materiały i nowoczesny sprzęt wykorzystywany w dekarstwie.
Red.: Co Was zaskoczyło w sposobie pracy?
SP: Tu liczy się jakość, nie ilość. W firmie, w której odbywaliśmy staż błędy były omawiane spokojnie, dokładnie, bez niepotrzebnych emocji. Wszystko musiało być zrobione zgodnie zgodnie z rysunkiem.
IA: Zwróciłem uwagę na spójność pracy: kierownik – zespół – zaplecze. Wszyscy wiedzą, co mają robić i współpracują ze sobą. To imponujące.
Red.: A jak oceniacie atmosferę w firmie?
SP.: Na 10 – daję 10. Bariera językowa nie była problemem, porozumiewaliśmy się po polsku, rosyjsku, a czasem po prostu gestami. Wszyscy byli pomocni i zgrani.
IA.: U mnie to samo – dałbym nawet 10+. Wszyscy pracują w jednym celu, atmosfera jest życzliwa, a organizacja bardzo dobra.
Red.: Czy dostrzegacie różnice w organizacji pracy?
SP: Tak – u nas trochę brakuje punktualności i dyscypliny. Ale właśnie dlatego tu jesteśmy – żeby się tego nauczyć.
IA: Różnice są niewielkie. W Polsce stosuje się więcej materiałów ekologicznych. Reszta – bardzo podobna, ale praca lepiej zorganizowana.
Red.: Czy zdobyte doświadczenie będzie dla Was przydatne?
IA: Zdecydowanie tak. W 100% będzie przydatne. Chciałbym, żeby ten staż trwał dłużej.
SP: Na pewno przydatne! Po powrocie chcę dzielić się zdobytą wiedzą z młodszymi pokoleniami, ale też stosować ją w praktyce.
Red.: Mieliście czas na zwiedzanie?
SP: Tak, nasz opiekun – Andrze Trafas organizował nam wycieczki – byliśmy w Poznaniu, ale też mieliśmy okazję być nad Bałtykiem, w muzeach, w skansenie. Widzieliśmy historyczne miejsca i piękne krajobrazy.
IA: Odwiedziliśmy m.in. Poznań, Kołobrzeg. Poznaliśmy historię powstańców wielkopolskich, byliśmy w muzeach, na molo i w porcie. To była prawdziwa lekcja historii.
Red.: A jak smakowała Wam polska kuchnia?
IA: Bardzo! Codziennie próbowaliśmy czegoś nowego – zupy z mięsem i grzybami, ziemniaki z dodatkami, dorsz z frytkami, makarony. Andrzej, nasz opiekun a zarazem właściciel firmy zadbał o wszystko.
SP: Również jestem pod wrażeniem polskiej kuchni, próbowałem różnych potraw i lokalnych wędlin. Jedzenie tu jest pyszne i różnorodne.
Red.: A co Was najbardziej zaskoczyło w Polsce?
SP: Wzajemny szacunek i cisza – ludzie są spokojni, zaufanie widać na każdym kroku.
IA: Dodałbym jeszcze szacunek do historii i przyrody – piękne kościoły, lasy, dbałość o zabytki, rozwój zielonej energii i ekologicznych rozwiązań.
Red.: Na koniec proszę o krótką ocenę pobytu. Jak oceniacie swój pobyt?
SP: Świetnie. Po prostu – dziękuję.
IA: Super! To niezapomniane doświadczenie. Dowiedziałem się wiele o Polsce.
Red.: Co powiedzielibyście innym osobom, które zastanawiają się nad udziałem w podobnych stażach?
SP: Powiem bez wahania – warto! Jeśli macie okazję zdobyć taką wiedzę i doświadczenie – jedźcie!
IA: Zdecydowanie. Nie przegapcie takiej szansy.
Staż w Polsce był dla Stefana i Igora nie tylko okazją do rozwoju zawodowego, ale również wyjątkowym doświadczeniem kulturowym i osobistym. Dzięki otwartości, dobrej organizacji i gościnności polskich partnerów, uczestnicy wyjeżdżają bogatsi o wiedzę, inspiracje i nowe perspektywy.
Serdeczne podziękowania Stefan i Igor składają Andrzejowi Trafasowi, który był nie tylko wspaniałym opiekunem, ale przede wszystkim świetnym fachowcem w swoim zawodzie, chętnie dzielącym się swoją wiedzą i doświadczeniem.
Rozmawiała: Bogumiła Frąckowiak
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |